Afganistan po ISAF

Skomentuj
Żołnierz wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego w Afganistanie. Fot © IRIN
Żołnierz wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego w Afganistanie. Fot © IRIN

Tomasz Otłowski

31 grudnia 2014 r. z pewnością przejdzie do historii Afganistanu. Tego dnia zakończy się operacja ISAF (International Security Assistance Force), rozpoczęta 13 lat temu po obaleniu reżimu talibów[1]. Od 2003 r. odpowiedzialność za funkcjonowanie tej misji ponosi Sojusz Północnoatlantycki (NATO, North Atlantic Treaty Organization). Od 2010 r. Sojusz stopniowo przekazuje rządowi Afganistanu odpowiedzialność za bezpieczeństwo w kraju. Proces ten dobiegnie końca w sylwestrową noc tego roku, co będzie równoznaczne z końcem operacji ISAF. Według oficjalnych zapewnień dowództwa NATO i władz w Kabulu, Afgańczycy są w pełni przygotowani na przejęcie odpowiedzialności za swój kraj, zarówno w wymiarze politycznym, jak i militarnym. Czy jednak jest tak w rzeczywistości ? Co czeka Afganistan w najbliższych miesiącach ?

Niemal 14-letnia obecność sił międzynarodowych w Afganistanie nie doprowadziła do pokonania rebelii talibów. Choć w szczytowym momencie zaangażowania ISAF w Afganistanie stacjonowało nawet ponad 150 tys. zachodnich żołnierzy, nie udało się pokonać talibskiej partyzantki, cieszącej się poparciem ludności na południu i wschodzie kraju (w regionach zdominowanych przez Pusztunów) i wspieranej przez Al-Kaidę. Co więcej, gdy z biegiem czasu zaangażowanie państw NATO słabło, rebelia zaczęła rosnąć w siłę. Dzisiaj znaczne połacie Afganistanu znajdują się pod bezpośrednią kontrolą talibów, a w innych regionach kraju ich wpływy stale wzrastają.

Kilkanaście lat międzynarodowej obecności wojskowej w Afganistanie to także historia polskich żołnierzy, którzy w prowincji Ghazni pełnili służbę w ramach ISAF. W 12-letniej misji Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) w Afganistanie uczestniczyło ich łącznie kilkadziesiąt tysięcy a dla ponad 40 zadanie to okazało się ostatnim w ich wojskowej karierze.

Dzięki poświęceniu swoich żołnierzy Polska stanęła w szeregu państw, które na mocy mandatu ONZ zdecydowały się aktywnie uczestniczyć w stabilizacji tego z pozoru tylko odległego i niestabilnego regionu świata. Tysiące kilometrów dzielące Amerykę Płn. od Afganistanu nie uchroniły bowiem Stanów Zjednoczonych od ataku terrorystycznego 11.09.2001r., w którym, co należy przypomnieć zginęli również Polacy. Misja Afgańska PKW przyczyniła się również do umocnienia pozycji naszego kraju w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – NATO.

Pogarszający się w ostatnich latach poziom bezpieczeństwa w Afganistanie wpływa negatywnie na sytuację gospodarczą i polityczną oraz relacje między-etniczne. Społeczeństwo afgańskie, będące mozaiką wielu grup etnicznych i wyznaniowych (często zwaśnionych od wieków), jest niezwykle podatne na wszelkie zawirowania polityczne w kraju. Odżywające napięcia między różnymi społecznościami wywołały nie tylko permanentny kryzys polityczny, ale też podkopały wieloletnie wysiłki NATO na rzecz stworzenia w Afganistanie silnych, nowoczesnych i sprawnych formacji bezpieczeństwa (armii i policji), które po wycofaniu wojsk zachodnich mogłyby poradzić sobie z rebelią talibów. Obecnie, w przeddzień zakończenia misji ISAF, afgańskie siły bezpieczeństwa (ASB) – choć nominalnie silne (350 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy), nie prezentują jednak wysokiej jakości operacyjnej i silnego morale. Z tego też względu państwa NATO zdecydowały się kilka miesięcy temu na przedłużenie formalnej obecności Sojuszu w Afganistanie po 1 stycznia 2015 r., w postaci nowej misji Resolute Support (Zdecydowane Poparcie), liczącej kilka tysięcy instruktorów. Co najmniej do końca 2015 r. w Afganistanie pozostanie też kilkanaście tysięcy żołnierzy z USA. Najwyraźniej Waszyngton wyciągnął wnioski z błędów, które popełnił kilka lat temu w Iraku: w 2011 r. Amerykanie wycofali stamtąd całość swych sił, co dało możliwość rozwoju Państwu Islamskiemu i jego kalifatowi.

Czy obecne działania NATO i USA wystarczą, aby powstrzymać talibów? Czas pokaże. Póki co Afganistan znów stał się przedmiotem wielkiej gry mocarstw: o wpływy w nim rywalizują niemal wszyscy możni tego świata, zarówno z regionu Azji, jak i spoza niej, a ich interesy i wzajemne relacje są często sprzeczne. Rodzi to obawy przed pogłębioną destabilizacją Afganistanu, i to w momencie, kiedy potrzebuje on szczególnego spokoju w otoczeniu międzynarodowym. Wiele zależy też od samych Afgańczyków i od tego, na ile będą oni zdeterminowani w utrzymaniu zmian, jakie zaszły w ich kraju w ostatniej dekadzie. Duża będzie tu rola ludzi młodych, dojrzałych i wykształconych w minionych 10 latach, którzy stanowią dziś większość populacji kraju. To w nich należy upatrywać nadziei na lepsze jutro dla Afganistanu.

Tomasz Otłowski – ekspert, konsultant i publicysta w zakresie stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa narodowego. Były wieloletni (1997-2007, 2010-2012) ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i analityk w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Obecnie właściciel firmy konsultingowo-szkoleniowej STRATCONS, współpracownik Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, Fundacji Amicus Europae (FAE) oraz miesięcznika „Polska Zbrojna”.Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z ekstremizmem i terroryzmem islamskim, „szerszym” Bliskim Wschodem, Afganistanem, a także geopolityką stosunków międzynarodowych na obszarze Eurazji oraz bezpieczeństwem narodowym RP.

 

Bibliografia (wybór):

  1. Aleksander Głogowski, “Pakistan-Afganistan. Trudne sąsiedztwo”, Małopolska Oficyna Wydawnicza “Korona”, 2006;
  2. Tomasz Otłowski, „Cmentarzysko Imperiów. Afganistan 2001-2014”, Wydawnictwo Rambler, 2012;
  3. “Accord to keep US troops in Afghanistan signed in Kabul”, “Stars & Stripes”, 30 września 2014 r. (http://www.stripes.com/accord-to-keep-us-troops-in-afghanistan-signed-in-kabul-1.305783);
  4. Tomasz Otłowski, „Rozkład NATO oraz bezbronna Polska. Czy tak skończy się pożegnanie z Afganistanem?”, „Wirtualna Polska”, 7 stycznia 2014, (http://konflikty.wp.pl/kat,1020225,title,Rozklad-NATO-oraz-bezbronna-Polska-Czy-tak-skonczy-sie-pozegnanie-z-Afganistanem,wid,16344864,wiadomosc.html);
  5. Ahmad Shah Katawazai, “Iraq a bloody lesson for Zero Option in Afghanistan”, Khaama Press Agency, Kabul, styczeń 2014, (http://www.khaama.com/iraq-a-bloody-lesson-for-zero-option-in-afghanistan-67543);
  6. “Afghanistan’s Fraught Political Transition and Implications for Its Security Beyond 2014”, Institute for the Study of War, (http://www.understandingwar.org/backgrounder/afghanistan%E2%80%99s-fraught-political-transition-and-implications-its-security-beyond-2014#sthash.jFtb95wc.dpuf)

[1] Talibowie – radykalny ruch religijny i polityczny, powołany w Pakistanie pośród tamtejszej społeczności pusztuńskich emigrantów afgańskich, mający na celu przejęcie władzy w Afganistanie i utworzenie tam państwa islamskiego. Powszechnie uważa się, że powstanie Ruchu możliwe było dzięki wydatnej inspiracji i pomocy ze strony Pakistanu, a zwłaszcza jego osławionego wywiadu ISI (Inter-Services Intelligence). W 1996 r. talibowie zdobyli Kabul i zajęli większość terytorium afgańskiego, tworząc Islamski Emirat Afganistanu, rządzący się skrajnie ortodoksyjną interpretacją islamu. Udzielenie przez nich schronienia Al-Kaidzie (organizacji terrorystycznej założonej przez Osamę bin Ladena), odpowiedzialnej za zamachy z 11 września 2001 r., stało się bezpośrednią przyczyną militarnego zaangażowania USA i obalenia władzy talibów.


Warning: printf() [function.printf]: Too few arguments in /home/biz-website/ftp/infoswiat/wp-content/themes/netforms/content-single.php on line 81

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>