Zatoka Gwinejska nowym epicentrum afrykańskiego piractwa morskiego

Skomentuj
Tankowiec, który został porwany przez benińskich piratów w lipcu 2011 roku. Fot © IRIN.

Tankowiec, który został porwany przez benińskich piratów w lipcu 2011 roku. Fot © IRIN.

Podczas gdy somalijscy piraci, którzy budzili postrach na wodach Zatoki Adeńskiej, znacznie ograniczyli swą aktywność dzięki serii działań podjętych przez społeczność międzynarodową, po drugiej stronie kontynentu ich „konkurenci” z Zatoki Gwinejskiej wyraźnie przybrali na sile. W opinii korespondentów AFP, rosnący problem piractwa morskiego w akwenie rozciągającym się od Liberii do Gabonu jest pochodną przede wszystkim słabej współpracy państw regionu, uwikłanych m.in. w spory graniczne.

Jak wskazują dane Międzynarodowego Biura Morskiego (IMB), w okresie od stycznia do września br. doszło do 33 aktów piractwa na wodach Zatoki Gwinejskiej, podczas gdy w tym samym czasie liczba analogicznych incydentów odnotowanych w rejonie Rogu Afryki wyniosła „zaledwie” 10. Morscy rabusie z zachodniego wybrzeża kontynentu są dużo bardziej okrutni i bezlitośni niż ich somalijscy odpowiednicy – zamiast porywać dla okupu, torturują i mordują marynarzy. Ich łupem często padają statki przewożące ropę naftową. Do najbardziej brutalnych i najlepiej uzbrojonych zalicza się korsarzy działających na wodach Nigerii, Togo i Beninu.

Podczas gdy siłą napędową walki ze zjawiskiem piractwa w rejonie Zatoki Adeńskiej jest społeczność międzynarodowa, to w Zatoce Gwinejskiej ciężar odpowiedzialności za utrzymanie bezpieczeństwa wód terytorialnych spada głównie na władze tamtejszych krajów. Jak tłumaczą eksperci, w Somalii, która zaliczana jest do tzw. „państw upadłych”, gdzie władza centralna nie posiada żadnych wpływów, zagraniczna interwencja jest konieczna. W rejonie Zatoki Gwinejskiej mamy z kolei do czynienia z suwerennymi krajami, posiadającymi funkcjonujące rządy, i to w ich gestii powinno leżeć wypracowanie skutecznych metod przeciwdziałania piractwu.

W czerwcu 2013 roku liderzy 25 krajów Afryki Zachodniej spotkali się w stolicy Kamerunu, Jaunde, aby uzgodnić wspólne podejście do tego problemu. Po dwóch dniach rozmów, przywódcy ogłosili rozpoczęcie prac nad budową specjalnego centrum ds. bezpieczeństwa morskiego, koordynującego antypirackie wysiłki w regionie.

Mimo ubiegłorocznych zapowiedzi, współpraca regionalna nie układa się jednak najlepiej, informuje AFP. Mniejsze kraje takie, jak Togo czy Benin dysponują zbyt małymi środkami finansowymi i militarnymi, aby skutecznie zwalczać przestępczy proceder. Natomiast większe państwa – Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej – są z kolei uwikłane w konflikt graniczny na wodach terytorialnych w pobliżu pól naftowych licencjonowanych przez brytyjską firmę Tullow Oil, co skutecznie utrudnia prowadzenie efektywnej współpracy regionalnej na rzecz przeciwdziałania piractwu morskiemu.

AFP/źr wł.


Warning: printf() [function.printf]: Too few arguments in /home/biz-website/ftp/infoswiat/wp-content/themes/netforms/content-single.php on line 81

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>