Liban – taniec na krawędzi

Skomentuj
Flaga Libanu powiewa nad jedną ze wsi przy granicy z Syrią, gdzie realizowany jest projekt pomocy humanitarnej dla uchodźców syryjskich, wdrażany przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM). Fot (c) PCPM
Liban flaga Syria uchodźcy PCPM

Łukasz Szozda

Trudno znaleźć drugi kraj, którego dzieje ostatniego półwiecza są gotowym scenariuszem produkcji filmowej. Historia sojuszy, zdrad, zamachów, przewrotów, najazdów wrogich armii oraz wojny domowej powoduje, że dawna „Szwajcaria Bliskiego Wschodu” powszechnie kojarzona jest z obszarem napięcia i niestabilności. Trwająca już ponad trzy lata wojna domowa w Syrii i wywołany nią napływ ponad miliona uchodźców oraz wpływy działającego na obszarach Syrii i Iraku – Państwa Islamskiego po raz kolejny postawiły Liban w sytuacji dramatycznej. Wielu dziennikarzy i publicystów jednoznacznie wskazuje, że tym razem dni kraju cedrów są policzone.

Od chwili zakończenia wojny domowej [1] w 1989 teza ta cyklicznie pojawia się w mediach światowych, a Liban jakby na przekór temu – trwa. Nie zmieniły tego zamachy na członków rządu i parlamentarzystów, wielomiesięczne demonstracje czy paraliż parlamentu. Nie zmieniła tego wojna Hezbollahu z Izraelem w 2006 roku, walki wewnętrzne w 2008, czy niemożność wyboru nowego prezydenta. Czy więc obecna sytuacja tak bardzo odbiega od tego co w Libanie jest stanem normalnym?

Status Quo

Stabilność Libanu opiera się na równowadze sił i wpływów pomiędzy społecznościami sunnicką, szyicką i chrześcijańską potwierdzonej traktatami i podziałem stanowisk publicznych pomiędzy grupy wyznaniowe. Żyją one więc obok siebie, próbując nie wchodzić sobie w drogę. Wszystkie frakcje religijne popierają swoich polityków, co czyni demokrację w tym kraju bardzo specyficzną. Pluralizm objawia się bowiem dopiero na szczeblu koalicji parlamentarnych i to w zasadzie wyłącznie wśród chrześcijan, gdyż część z nich wspiera koalicję szyicką, a część sunnicką. Muzułmanie w wyborach stosują klucz ściśle religijny. Te ugruntowane podziały utrudniają a czasem paraliżują życie polityczne kraju ale ułatwiają porozumienie w sytuacji krytycznej. Wszystkie społeczności w Libanie pamiętają dobrze koszmar wojny domowej i jednoznacznie działają w kierunku nie eskalowania potencjalnych napięć.

Libańczycy są samodzielni w swoich społecznościach i bardzo niezależni: tak w działaniu, jak myśleniu. Państwo z małymi wyjątkami nie zapewnia emerytur czy opieki zdrowotnej. Większość obywateli posiada broń a partie polityczne dysponują własnymi zbrojnymi formacjami, spośród których najsilniejszą jest szyicki Hezbollah[2]. Pomimo swojego potencjału wojskowego, możliwości wpływania na sytuację w Libanie jest on obecnie skupiony na południu na pograniczu z Izraelem oraz w Syrii, gdzie wspiera reżim Baszara Al-Assada. Organizacją będącą symbolem jedności kraju, apolityczną i w różnym stopniu popieraną przez wszystkie frakcje jest Armia, wspierana finansowo m.in. przez wiele krajów zachodnich. Jej główną misją jest obecnie zwalczanie wewnątrz kraju, sunnickiego ekstremizmu, często inspirowanego z zewnątrz. Każda z tych sił jest w stanie samodzielnie rozpętać wewnętrzny konflikt. Jednak świadomość takiej możliwości powstrzymuje dotychczas zantagonizowane strony przed pochopnymi posunięciami.

Zagrożenie

Za największe niebezpieczeństwo dla obecnego status quo uważa się obecność syryjskich – sunnickich uchodźców. Właśnie napływ uciekinierów palestyńskich, również sunnitów, w 1975 roku stał się główną przyczyną wybuchu trwającej blisko 20 lat wojny domowej. Różnica polega jednak na tym, iż uciekinierzy syryjscy nie są uzbrojonymi i zorganizowanymi członkami organizacji wojskowych jakimi byli Palestyńczycy. Są rozproszeni, często pozbawieni pomocy, zdani na łaskę Libańczyków i organizacji międzynarodowych.

Ich znaczna liczba – w niektórych regionach stanowią 50 procent populacji – oraz próby przetrwania powoduje jednak napięcia w relacjach z Libańczykami. Znajdują schronienie w sunnickich miejscowościach, odbierają miejsca pracy mieszkańcom, zadłużają się w sklepach i u wynajmujących im domy i garaże – gospodarzy. Władze libańskie nie próbują wspierać imigrantów i mają chłodny stosunek do kierowanej do nich pomocy międzynarodowej starając się zniechęcić Syryjczyków do przedłużania pobytu.

Początek przyszłego roku niesie jednak dla uchodźców syryjskich jak i dla państwa libańskiego poważne wyzwanie. Organizacje międzynarodowe, w tym WFP (Światowy Program Żywnościowy) ze względu na brak środków, znacząco ograniczają pomoc uciekinierom. Dla wielu z nich oznacza to głód, brak dachu nad głową i desperację. Niektórzy zdecydują się na ryzyko powrotu do domu. Inni będą żebrać. Brak pustki nie może jednak trwać długo. Pojawią się inne organizacje pomocowe, arabskie, mniejsze, o nieznanych źródłach finansowania. Wraz z pomocą finansową mogą przynieść radykalizm religijny, dla którego frustracja i dramat ludzki jest doskonałym podłożem do kiełkowania. Wtedy państwo Libańskie zacznie działać bardziej nerwowo, likwidować tymczasowe skupiska imigrantów, wyrzucać ich z domów. Kto wie czy wtedy desperacja nie obróci uchodźców przeciw ich gospodarzom. Padną strzały, możliwe, że z obu stron. Kryzys humanitarny może wtedy przerodzić się w coś czego Liban za wszelką cenę próbuje uniknąć.

[1] Wojna Domowa w Libanie – Konflikt trwający z różną intensywnością w latach 1975 – 1991, zakończony podpisaniem układu z Taif. Przyczynami wybuchu były oczekiwania zwiększenia znaczenia dominującej liczebnie ludności muzułmańskiej w zdominowanym dotychczas przez chrześcijan państwie. Czynnikiem zapalnym był jedak napływ uchodźców, w większości członków zbrojnych organizacji palestyńskich, wygnanych z Jordanii (Czarny Wrzesień). Walki toczyły się pomiędzy wszystkimi grupami wyznaniowymi w tym pomiędzy muzułmanami. W wojnę domową w Libanie zaangażowały się Syria, Izrael oraz ONZ wysyłając siły pokojowe, których misja zakończyła się porażką. Dzięki arbitrażowi zewnętrznemu konflikt udało się zakończyć, podpisując układ pokojowy. Zwiększał on polityczne wpływy ludności muzułmańskiej oraz ustanawiał Syrię, jako de facto protektora Libanu.

[2] Hezbollah, Partia Boga – ugrupowanie polityczno-wojskowe libańskich szyitów utworzone w 1982 roku. Obecnie jest partią polityczną zasiadającą w parlamencie Libanu, dysponującą najsilniejszą w kraju siłą zbrojną, będącą w stanie stawić skuteczny opór armii izraelskiej w 2006 roku. Hezbollah był i jest wspierany politycznie, finansowo i wojskowo przez Iran i Syrię. Przez Stany Zjednoczone i większość krajów zachodnich jest uznawana za organizację terrorystyczną.


Warning: printf() [function.printf]: Too few arguments in /home/biz-website/ftp/infoswiat/wp-content/themes/netforms/content-single.php on line 81

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>